Teorie Motywacji

Dodaj komentarz

Motywacja interesuje ludzkość od zarania dziejów. Już w czasach starożytnych motywowano niewolników, gladiatorów i żołnierzy. Z czasem z typowo fizycznych technik motywacyjnych, powstały sposoby wpływające na umysł motywowanego.

W czasach nowożytnych powstało wiele teorii motywacji. Jedną z nich była teoria Maslowa, który uważał, iż po zaspokojeniu potrzeb bytowych, motywują nas potrzeby wyższego szczebla hierarchii. Takie jak poczucie spełnienia, samorealizacji, przynależności czy osiągnięcie sukcesu.

Doskonałym motywatorem są cele, do których dążymy. Gdy zaspokoimy jeden cel, szukamy kolejnego wyzwania. Chroni nas to przed rutyną i znudzeniem.

Kolejnym badaczem motywacji był McGregor. Podał on radykalną jak na tamte czasy teorię, że ludzie przy zapewnieniu im właściwych warunków, mogą odczuwać przyjemność z wykonywania pracy. Głosił, że ludzie lubią poczucie odpowiedzialności i chcą mieć choć częściową kontrolę nad swoją pracą. Z tej teorii być może wynika chęć posiadania firmy przez wiele osób.

Kolejną teorię motywacji wysunął Herzberg. Głosił on, że czynniki motywujące są odmienne od demotywujących. Zgodnie z jego teorią, źródłem negatywnej motywacji jest środowisko pracy, natomiast czynniki wywołujące entuzjazm człowieka znajduje się w samej pracy.

Teorie Herzberga pomaga nam znaleźć czynniki pozbawiające nas motywacji. Może być ich wiele i oczywiście nie wszystkie wiążą się z samą pracą. Mogą mieć związek z naszym samopoczuciem, otoczeniem, zdrowiem, czy chęcią zajęcia się czymś innym niż robimy.

Niezależnie od teorii, warto poszukać swoich własnych źródeł motywacji i czynników demotywujących. To od nich zależy nasze życie i cała nasza przyszłość!

My – niewolnicy w aksamitnym kieracie

Dodaj komentarz

niewolnik pracy na etacie

niewolnik pracy na etacie

Autorem artykułu jest Jarosław Janduda

Zdecydowana większość ludzi marzy o wielkich pieniądzach, o wolności finansowej, o porzuceniu pracy i zajmowaniu się samymi przyjemnymi rzeczami, a nawet próżnowaniem, jednak niewielu ludzi stara się cokolwiek zmieniać w swoim życiu, aby zrealizować swoje finansowe marzenia. Dlaczego tak się dzieje?

W pewnej książce przeczytałem, że 99 procent naszej populacji to urodzeni niewolnicy i ludzie ci potrzebują tego niewolnictwa dla bezpieczeństwa swojego przetrwania.

Autor tej książki twierdzi, że jesteśmy uczeni niewolnictwa już w szkole, która jest obowiązkowa i od wczesnych lat dziecięcych jesteśmy uczeni takiego właśnie podporządkowania się systemowi. Trudno nie zgodzić się z tym wnioskiem.

W dalszym życiu dzieje się tak samo: studia oparte na tym samym więziennym systemie sprawdzania list obecności, a potem praca dla koncernów, czyli znów niewolnictwo od 8.00 do 17.00, potem ewentualnie czas wolny. Czas wolny zaś, to przede wszystkim weekend, a weekend jest tym czymś, na co czeka się już od poniedziałku.

Jest to zaprogramowanie na pulsujące szczęście, którym niewolnik nigdy się nie znudzi i pozostanie niewolnikiem, póki nie uświadomi sobie tego, że jest tylko narzędziem w procesie.

Podobno pracownik, który pięć lat przepracował dla koncernu jest stracony dla rynku, nigdy nie założy własnej firmy. Dotyczy to szeregowych pracowników, ponieważ ci z kierowniczych stanowisk jakoś lub nawet dobrze sobie radzą.

Dostajemy wynagrodzenie, ale w zamian musimy oddać nasz czas i nierzadko zdrowie, a pracodawca mówi kiedy masz przyjść do pracy, kiedy masz wyjść z pracy, kiedy możesz się posilić i ewentualnie odpocząć. Zarobisz trochę, musisz trochę zarobić, ale niezbyt dużo, bo inaczej przewróci się w głowie od zbytku. Pieniędzy ma wystarczyć na przeżycie, a nie na życie, a jeżeli zarobisz już trochę więcej, to bank zaoferuje atrakcyjny kredyt hipoteczny na zakup mieszkania na (pseudo) własność. Kredyt, bagatela, na 30 lat, za to z bardzo małą ratą miesięczną.

Cieszysz się, bo masz swoje M, „dobra inwestycja” myślisz sobie, jednak gdy już radość minie i emocje opadną okazuje się, że założyłeś lub założyłaś sobie kolejne kajdany na nogi i ręce i już nie masz wyboru, musisz pracować i nawet jak Ci się to nie podoba, to nie masz wyjścia, bo masz długoterminowy kredyt na koncie. Po drodze zdarzy się jeszcze jakaś karta kredytowa, może dwie i przy każdej rewolucji w Twojej pracy trzęsiesz się ze strachu, bo „co to będzie gdy mnie zwolnią”. Ano będzie katastrofa. Nie masz żadnych oszczędności, tylko długi, musisz pracować, bo jesteś do tego zmuszony lub zmuszona, nie w dosłowny sposób, masz pozorny wybór, bo możesz odejść z pracy, nikt na siłę Cię w niej nie trzyma. Jednak spróbuj przestać pracować. Bank nie podaruje Ci pieniędzy, bank przejmie Twoje mieszkanie. Nie ma litości.

Jednakże jest nadzieja, bo całe szczęście w tym, że możemy się z tego wyrwać, wystarczy tylko dostrzec te rzeczy, których do tej pory się nie widziało i rozpocznie się proces przemiany z niewolnika w wolnego człowieka. Jest jednak jeden ważny warunek – trzeba tego naprawdę chcieć, bo wbrew pozorom, życie niewolnika jest łatwe, proste, a czasami nawet dosyć wygodne, dlatego tylko niewielki procent ludzi na świecie, może o sobie powiedzieć, że są naprawdę wolnymi ludźmi.

Jarosław Janduda

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Energia krawędzi szklanki

Dodaj komentarz

Autorem artykułu jest Karolina Drela

Jak często patrząc na szklankę do połowy napełniona mówisz, że jest do połowy pusta? Jak to wpływa na Twój świat, Twoje osiągnięcia, styl życia? No i w końcu jak na świat patrzą Ci do których świat należy? Z przymrożeniem oka – motywacja na granicy

energia krawedzi szklanki”Na świecie istnieją podobno dwa rodzaje ludzi. Jedni kiedy dostają szklankę dokładnie do połowy napełnioną mówią: „Ta szklanka jest w połowie pełna”. Ci drudzy mówią: „Ta szklanka jest w połowie pusta”. Jednakże świat należy do tych, którzy patrzą na szklankę i mówią: „Co jest z tą szklanką? Przepraszam bardzo… No przepraszam… To ma być moja szklanka? Nie wydaje mi się. Moja szklanka była pełna. I większa od tej! „
Terry Pratchett „Prawda”

Ech…lubię cytować Pratchetta. A jak to interpretuje Tony Robbins? – „Raise your standards”! – Podnieś swoje standardy! Jak to jest z Twoim obrazem siebie? Jak bardzo różni się to co widzisz na co dzień, od tego jak wyobrażasz sobie siebie w swoim idealnym świecie? Ile jeszcze zostało Ci drogi do przebycia, aby Cię twój dzień naprawdę ucieszył?

No i kwestia pesymizmu, optymizmu zupełnie odchodzi na drugi plan. Jesteś Ty i Twoje potrzeby i oczekiwania. Masz w sobie samym niesamowity potencjał, żeby zrobić z Twoim życiem to co Ci się podoba. Tylko teraz pytanie: czemu tego nie robisz?? Stać Cię na to! Pozwól sobie na osiągnięcie tego, na co w 100 procentach zasługujesz- wspaniałego, niesamowitego, pełnego pasji, zdrowego życia.

To co możesz zrobić to wyznaczyć sobie cel, opracować plan i wyruszyć w długą drogę. Banalne ale działa. U mnie działa. Czasem będzie trudno, czasem pod górkę i już Ci się wydaje, że nie dasz rady. I wtedy właśnie gdzieś pomiędzy liśćmi nieśmiało majaczy kolejny znak, kierunkowskaz.

Jedną z fantastycznych metod podnoszenia swoich standardów są afirmacje. To takie pozytywne zdania o sobie, które powtarzamy głośno codziennie. Pomagają popatrzeć na świat z perspektywy zwycięzcy, szczęśliwego człowieka już od pierwszych minut po przebudzeniu. Sam siebie możesz w ten sposób nakręcać pozytywnie. Podobnie jak słuchając energetycznej, pozytywnej muzyki.

Na sam koniec chciałabym Ci przypomnieć, że to kim jesteś, jak wyglądasz, co robisz, jakim jesteś człowiekiem wynika z tego co robiłeś do tej pory. Jeśli więc coś chcesz udoskonalić w życiu to musisz coś inaczej zrobić.

I dwa cytaty.

” Nie uczyniłem cię ani z nieba, ani z ziemi, ani śmiertelnym ani nieśmiertelnym, abyś z wolnego wyboru i honoru, jakbyś był własnym Stwórcą, mógł stworzyć siebie w taki sposób, jaki wybierzesz. Będziesz miał siłę oceny ducha, abyś odrodził się w wyższe istoty, które są święte.” Pico Della Mirandola, Słowa Boga do Adama „Mowa o godności człowieka”

I mój ulubiony:

DŹWIGAMY SIĘ WŁASNĄ MYŚLĄ, WSPINAMY SIĘ PONAD WŁASNĄ WIZJĘ SIEBIE SAMYCH.”
OrisonSweet Marden

Wspaniałego dnia Ci życzę!

Karolina Drela

Zapraszam do lektury innych moich artykułów na stronie: www.karolinadrela.wordpress.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wytrwałość – Czym Jest i Co Znaczy, w Twoim Życiu

Dodaj komentarz

wytrwałość cechą zwycięzcy

wytrwałość cechą zwycięzcy

Wytrwałość to cecha prawdziwych zwycięzców. Zwycięzcy wiedzą, że wytrwale dążąc do swojego celu, w końcu go osiągną. Bokserzy mówią, że im więcej potu na treningu, tym mniej krwi na ringu. I mają rację. W życiu jest tak samo. Im wytrwalej pracujesz nad sobą, przygotowujesz się do sukcesu, tym łatwiej i szybciej go osiągasz.

Dzisiaj przeczytałem coś, czym chciałbym się z Tobą podzielić. Oto wspaniały cytat Jamesa J. Corbetta:

„Walcz jeszcze jedną rundę. Gdy nogi Ci się uginają i powłóczysz nimi, walcz jeszcze jedną rundę. Gdy ręce masz tak zmęczone, że z trudem je podnosisz by się bronić, walcz jeszcze jedną rundę.

Gdy nos Ci krwawi, gdy robi Ci się ciemno przed oczami, gdy jesteś tak zmęczony, że marzysz, by przeciwnik dał Ci w szczękę i pozbawił przytomności, walcz jeszcze jedną rundę!

Pamiętaj, że człowiek, który zawsze walczy jeszcze jedną rundę, nigdy nie bywa pokonany!”

To cytat który odnosi się zarówno do sportu, jak i naszego codziennego życia. Ludzie przeciętni szybko się poddają. Chcą schudnąć, ćwiczą przez kilka dni, a potem przestają. Chcą się wzbogacić, przez miesiąc rozwijają swój biznes lub inwestują pieniądze, a potem się poddają. Chcą ukształtować swoją sylwetkę, przez kilka tygodni chodzą na siłownię lub fitness, a potem się poddają…

Pierwsza drobna przeszkoda na drodze do sukcesu zniechęca ich do działania.

Ludzie sukcesu zawsze idą do przodu. Bez względu na to, co mówią inni, jaka jest pogoda, kto jest politykiem, jaka jest sytuacja gospodarcza i jak ciężko jest iść. Robią swoje i prą do przodu. Dzięki temu zwyciężają. Wiedzą, że motywacja daje im siłę na start, ale to wytrwałość pozwala utrzymać tempa i dojść do mety.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości!

Marcin Kijak

Rozwój osobisty w praktyce!

Dlaczego zarządzanie czasem to klucz do sukcesu?

Dodaj komentarz

zarządzanie czasem

zarządzanie czasem

Czy tego chcemy czy nie, wszystko w naszym życiu oparte jest o zarządzanie czasem. Jak powiedział Albert Einstein, czas jest względny. I właśnie dlatego musisz odpowiednio nim zarządzać. A dokładnie, zarządzać sobą w czasie.

Zarządzanie czasem jest jak słońce, wokół którego krążą planety – nasze działania, sytuacje, inni ludzie, nasze zdrowie, szczęście, miłość, rozwój. Na wszystko musisz poświęcić swój cenny czas, aby to wzmocnić. Rozwinięcie każdej umiejętności, relacje z ludźmi, cieszenie się pasjami, praca, biznes, pieniądze… Wszystko wymaga Twojego czasu.

Osoba, która umie skutecznie zarządzać czasem:

  • Jest zorientowana na wyniki a nie samą pracę dla pracy
  • Kieruje się priorytetami i robi to, co faktycznie jest ważne
  • Ma lepsze zdrowie i kondycję, bo może im poświęcić czas
  • Lepiej korzysta ze swoich zasobów: wiedzy, umiejętności, pieniędzy
  • Potrafi lepiej i szybciej rozwiązywać swoje problemy
  • Ma wolny czas na rozwijanie swoich zainteresowań i hobby

Jak zarządzać czasem?

Im prościej, tym lepiej. Na początek usuń wszystko to, co jest niepotrzebne. Ludzie mają tendencję do robienia doskonale rzeczy, które są zupełnie zbędne. Ustal priorytety i wykonuj te czynności, których zrobienie lub niezrobienie niesie ze sobą największą wartość i konsekwencje.

Koncentruj się na jednym zadaniu na raz. Usuń wszystko, co Ci przeszkadza. Wyłącz telefon, komunikator, program pocztowy. Usuń z biurka to, co nie jest Ci do tego zadania potrzebne.

Planuj swój dzień, tydzień, miesiąc a nawet rok. Oczywiście na odpowiednim poziomie szczegółowości. Potem konsekwentnie trzymaj się planu i odrzuć wszelkie działania podejmowane emocjonalnie: częste sprawdzanie poczty, odwiedzanie portali społecznościowych, rozmowy ze współpracownikami w czasie pracy, surfowanie po internecie.

Co jakiś czas zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: Czy to co teraz robię, zbliża mnie do celów czy oddala? Czy jestem produktywny, czy tylko aktywny i do niczego nie zmierzam?

Nawet tak proste techniki jak wyżej, pomogą Ci w życiu osiągnąć więcej niż 95% społeczeństwa. Wyznaczając cele i ustalając plany ich osiągnięcia, wbijesz się w 1% ludzi na szczycie. Ludzi, którzy wiedzą po co żyją i osiągają sukcesy.

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

Rozwój osobisty w praktyce

Prawo Rozwoju

Dodaj komentarz

Autorem artykułu jest Witold Wojtowicz
prawo rozwoju

prawo rozwoju

Najważniejszym prawem sukcesu, jest prawo rozwoju. Prawo radości, to właśnie prawo rozwoju. Świat jest w ciągłym procesie rozwoju i wszystko, co się rozwija, jest z nim w harmonii. Wyznacznikiem tej harmonii jest wewnętrzna radość. Jeżeli ktoś nie cieszy się życiem, znaczy, że się nie rozwija.

Świat jest tak stworzony, że to, co sprzyja ewolucji, wzrasta, natomiast każdy mechanizm regresu i destrukcji w sposób naturalny jest niszczony. Jeśli marzenia, jakie posiadasz, są w harmonii z prawem ewolucji – będą stale wzrastać. Jeżeli nie – będziesz je tracić.
- Teraz nasuwa się pytanie: jakie marzenia są zgodne z prawem ewolucji, a jakie nie?”

- Tutaj niech odpowiedzią będą zasady etyczno-moralne, jakie ludzkość wypracowała na przestrzeni dziejów. Najpełniej reprezentują je systemy religijne. A więc jeśli chcesz wiedzieć, czy Twoje cele i działania w kierunku ich realizacji są w harmonii z prawem ewolucji, spójrz na „Dziesięć Przykazań” i unikaj tego, co religia określa jako grzech. Ludzie, którzy łamią te zasady, osłabiają swój mentalny potencjał i z czasem go degenerują. Jest to logiczne, bo w przeciwnym wypadku świat zmierzałby do zagłady, a tak widzimy ogólny postęp.

Katastrofiści i tak będą twierdzić, że wszystko zmierza do zagłady. Nie jest to jednak prawda. Popatrz na technikę, medycynę, motoryzację, komputery, czy jakąkolwiek inną dziedzinę, wszędzie widać szalony postęp.

Jeśli stwierdziłeś u siebie zanik lub osłabienie motywacji, radości i chęci życia, znaczy, że “nagrzeszyłeś”. Ale nie przejmuj się. Kiedy zrozumiesz i wprowadzisz w życie zasady sukcesu, wszystko się naprawi.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie powinieneś „grzeszyć” – jeśli chcesz się rozwijać, to powinieneś jak najczęściej przebywać w towarzystwie ludzi sukcesu.
„Kto z kim przestaje, takim się staje”.

Najlepiej zaprzyjaźnić się z którymś z nich. I teraz ważna konkluzja: żeby zaprzyjaźnił się z Tobą ktoś z nich, to musi Cię najpierw zaakceptować.

Pamiętaj, ludzie zostają ludźmi sukcesu dlatego, że mają rozwiniętą intuicję i potrafią postawić na właściwego konia, czyli widzą coś, czego nie widzą inni. Żeby któryś z nich uznał, że warto być z Tobą w kontakcie, musisz na to zasłużyć. Ci ludzie widzą jakim jesteś człowiekiem. Nie wiem czy wiesz, ale masz wypisane na twarzy czy jesteś dobry czy zły, czy jesteś uczciwy i solidny, czy można Ci zaufać. Twarzy przed nimi nie ukryjesz. Więc lepiej stań się porządnym człowiekiem.

www.sukces.l.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wiara W Osiągnięcie Celu

Dodaj komentarz

wiara w cele Joanny D'Arc

wiara w cele Joanny D'Arc

Jedną z najpotężniejszych sił tego świata jest wiara w osiągnięcie celu. To zaskakujące, że każdy człowiek na ziemi, również Ty i ja, mamy do tej potęgi dostęp. 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Jednak tylko nieliczni potrafią z niej korzystać i osiągają swoje cele.

Joanna d’Arc miała dwanaście lat, gdy uwierzyła w siebie i swoje cele. Uwierzyła, że jest w stanie poprowadzić armię francuską przeciw Anglikom. Gdy miała siedemnaście lat, stanęła przed obliczem księcia Karola by go przekonać do swojego celu.

Książę Karol był pod tak ogromnym wrażeniem, że zgodził się. Ofiarował jej zbroję i powierzył dowództwo nad swoją armią. Joanna, siedemnastoletnia dziewczyna przeprowadziła oblężenie twierdzy w Orleanie, którą do tej pory uważano za niemożliwą do zdobycia.

Pomimo wszelkich przeciwności losu, możesz osiągnąć wszystko. Doprowadzi do tego głęboka wiara i przekonanie, że uda Ci się i osiągniesz sukces. Jeśli młoda dziewczyna mogła osiągnąć tak wielki sukces,  co Ty możesz zrobić dla siebie i ludzkości? Jaki cel sobie wyznaczysz i doprowadzisz do jego osiągnięcia?

Dzisiejszą zbroją może być Twój komputer, telefon, e-mail a mieczem miłość do świata i ludzi, wiara w osiągnięcie celów, uczciwość i odwaga. Co możesz zrobić, aby wzmocnić swoje zasoby i osiągnąć swoje cele jeszcze szybciej?

Pozdrawiam,

Marcin Kijak

Stawanie Się Mistrzem Perswazji

Dodaj komentarz

siła perswazji

siła perswazji

Siła perswazji pozwoli Ci szybciej niż cokolwiek innego osiągnąć to, czego chcesz. Może ona oznaczać różnicę pomiędzy sukcesem a porażką. Może zagwarantować Ci rozwój i umożliwić użycie innych umiejętności na najwyższym poziomie. Dzięki sile perswazji zyskasz wsparcie innych.

Masz dwa wyjścia

Zawsze są dwa wyjścia – albo namówisz innych żeby Ci pomogli albo dasz innym się namówić do pomocy. Albo w jedną albo w drugą stronę. Większość osób nie jest świadoma, że każda interakcja międzyludzka zawiera w sobie szereg skomplikowanych procesów wywierania wpływu na innych i podlegania ich wpływowi. Będąc nieświadomym, często znajdują się w pozycji tych, którzy pomagają innym pod ich wpływem, niż tych, którzy ten wpływ wywierają.

Klucz do perswazji

Kluczem do perswazji jest motywacja. Każde działanie człowieka jest czymś zmotywowane. Twoim zadaniem jest dowiedzieć się, co motywuje innych ludzi a następnie dostarczyć im ten czynnik motywacyjny.

Ludzi motywują dwa czynniki – chęć posiadania i strach przed stratą. Chęć posiadania motywuje te osoby, które chcą od życia więcej tych rzeczy, które cenią. Chcą więcej pieniędzy, sukcesów, zdrowia, chcą być bardziej wpływowi, cieszyć się większym szacunkiem, być kochanym, czy bardziej szczęśliwym.

Potrzeby ludzkie ogranicza jedynie wyobraźnia każdego człowieka z osobna. Nieważne jak wiele ma dana osoba, jej potrzeby ciągle rosną. Jeżeli jesteś w stanie pokazać osobie, w jaki sposób ma ona osiągnąć więcej z rzeczy, których pragnie, poprzez pomoc Tobie w osiągnięciu Twoich celów, jesteś w stanie zmotywować ją, aby działała w Twoim interesie.

Intuicja prezydenta

Prezydent Eisenhower powiedział kiedyś: „Perswazja to sztuka skłonienia ludzi do tego, co chcesz żeby dla Ciebie zrobili i jednocześnie żeby to polubili”. Musisz zawsze pomyśleć o tym, w jaki sposób sprawić żeby osoby, które mają coś dla Ciebie zrobić, chciały pomóc Ci w osiągnięciu Twoich celów.

Strach przed stratą

Ludzi motywuje także strach przed stratą. Ten strach we wszystkich swoich formach i odmianach jest często silniejszy niż chęć posiadania. Ludzie boją się strat finansowych, utraty zdrowia, złości i niechęci ze strony innych, utraty miłości z czyjejś strony oraz utraty czegoś, na co ciężko pracowali. Boją się zmiany, ryzyka i niepewności, ponieważ mogą one zagrozić im potencjalną stratą czegoś dla nich cennego.

Używaj podwójnej motywacji

W momencie, w którym możesz udowodnić drugiej osobie, że pomagając Ci w osiągnięciu czegoś nie naraża się na stratę czegoś dla niej cennego, możesz wpłynąć na nią tak, aby podjęła dla Ciebie konkretne działanie. Najbardziej atrakcyjna wydaje się oferta zyskania czegoś poprzez jednoczesne uniknięcie straty czegoś innego.

Ćwiczenie praktyczne

Oto dwie rzeczy, które możesz zrobić, aby od razu wprowadzić swoje pomysły w czyn.

Po pierwsze, zanim przekonasz kogoś do czegoś, poświęć chwilę czasu na zastanowienie i odpowiedz na pytanie, czego dana osoba naprawdę chce. Następnie zmotywuj ją do działania poprzez zademonstrowanie, w jaki sposób Ty jesteś w stanie pomóc jej to osiągnąć.

Pamiętaj, ludzi motywują ich powody, a nie Twoje.

Pozdrawiam,

Brian Tracy

Jak zapanować nad swoimi finansami? Emocje i programowanie

Dodaj komentarz

wolność finansowa: Biedni i Bogaci

wolność finansowa: Biedni i Bogaci

Zapraszam do przeczytania artykułu o niezależności finansowej i bogactwie, autorstwa Pawła Sygnowskiego:

Bariera na drodze do wolności finansowej: Złe emocje i programowanie na temat pieniędzy.

Poglądy na temat pieniędzy przeważającej części społeczeństwa bardziej przeszkadzają im w odniesieniu finansowego sukcesu, niż pomagają. To one są w głównej mierze odpowiedzialne za ich aktualną sytuacją finansową.

Jeśli ktoś chce zmienić swoją sytuacją finansową, powinien rozpocząć od zmiany swoich finansowych przekonań.

Łatwiej jednak to powiedzieć, niż zrobić. Cały problem z poglądami bierze się stąd, że są one bardzo głęboko zakorzenione w podświadomości człowieka, która steruje jego działaniami w taki sposób, aby osiągnąć taką sytuacją życiową, która będzie potwierdzała, że np. „pieniądze są złe”, „bogaci to oszuści”, „kto ma pieniądze, ten je na pewno ukradł lub wyzyskiwał innych”, itp.

Tego typu poglądy biorą się z negatywnych emocji, doświadczanych najczęściej w dzieciństwie, np. bieda, złe decyzje finansowe powodujące frustracje u rodziców, które przenosiły się na dzieci itp. Ponadto, mamy także tzw. „programowanie ze strony społeczeństwa”, które szalenie skutecznie uczy ludzi m.in.:

- „odpowiedniego” myślenia o pieniądzach;

- liczenie na tzw. „mannę z nieba”, tj. pomoc państwa w trudnych chwilach (przykład nieubezpieczonych powodzian) oraz na emeryturze;

- ukierunkowanie na uzyskiwanie błyskawicznych efektów minimalnych nakładem sił;

- powielanie utartego, acz nie aktualnego już schematu życia: szkoła – praca – emerytura;

- życie ponad stan, czyli wydawanie więcej, niż się zarabia;

- oglądanie się na sąsiadów, staranie się dorównać bogatszym od siebie poprzez zakup posiadanych przez nich przedmiotów (np. odpowiedni samochód i dom w określonej okolicy);

- rezygnacja z oszczędzania i brak umiejętności sprawiania, aby pieniądze na siebie pracowały.

Czym różnią się bogaci od biednych?

Najlepiej różnice pomiędzy biednymi, a bogatymi oddaje zestawienie wyznawanych przez nich poglądów. Poniżej, prezentujemy zestaw takich najbardziej typowych poglądów ludzi bogatych i odpowiadające im poglądy biednych.

- Bogaci wierzą, że sami tworzą swoje życie. Biedni uważają, że życie im się”przydarza”.

- Bogaci w grę zwaną finansami grają by wygrać. Biedni grają by nie przegrać.

- Bogaci są gotowi na poświęcenia w celu zostania bogatymi. Biedni tylko chcą być bogaci.

- Bogaci koncentrują swoją uwagę na okazjach. Biedni koncentrują się na przeszkodach.

- Bogaci podziwiają innych bogatych i ludzi sukcesu. Biedni gardzą bogatymi i ludźmi, którzy osiągnęli sukces.

- Bogaci ludzie są więksi, niż ich problemy. Biedni są mniejsi.

- Bogaci chcą by płacono im za rezultaty. Biedni chcą by płacono im za poświęcony czas.

- Bogaci myślą w kategoriach win-win (wygrana – wygrana). Biedni myślą w kategoriach “albo/lub”.

- Bogaci skupiają się na swojej wartości netto. Biedni zwracają większą uwagę na swoje dochody z pracy na etacie.

- Bogaci doskonale zarządzają swoimi finansami. Biedni nie potrafią dysponować pieniędzmi.

- Bogaci nieustannie rozwijają się i uczą się nowych rzeczy. Biedni uważają, że już wszystko wiedzą.

Jeśli temat mentalnych różnic pomiędzy bogatymi, a biednymi zainteresował Cię i chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat niezależności finansowej, zachęcam Cię gorąco do sięgnięcia po jedną z książek T. Harv`a Ekera, który zajmuje się tym zagadnieniem (pochodzą z niej powyższe porównania).

===

Ten artykuł to fragment pierwszej lekcji kursu pt.: WOLNI FINANSOWO:

Jak, nie zmieniając swojej pracy, z przeciętną pensją, stać się niezależnym finansowo?

Jak zapanować nad swoimi finansami?

Dodaj komentarz

zapanować nad finansami

zapanować nad finansami

Zapraszam do przeczytania artykułu Pawła Sygnowskiego

Jak zapanować nad swoimi finansami

Na drodze do zapanowania nad swoimi finansami oraz stworzeniem wolności finansowej dla siebie i swojej rodziny, istnieje wiele barier na których ludzie się rozbijają. Jakie są to bariery?

- kredyt hipoteczny,

Nieprzemyślane wzięcie na swoje barki konieczności spłaty kredytu hipotecznego sprawia, że ludzie są uwiązani, pozbawiają się wolności oraz możliwości korzystania z wielu okazji, a czas przecież ucieka.

- wybór niewłaściwego partnera życiowego,

Najczęstszym powodem kłótni w stałych związkach nieformalnych oraz małżeństwach są właśnie pieniądze. Poziom frustracji jest często tak ogromny, że pary decydują się na zakończenie relacji. Jest to najgorsze wyjście. Można się przecież dogadać.

Jak? Przede wszystkim należy rozmawiać o pieniądzach oraz postępować według poniższej instrukcji:

1. Załóżcie sobie 3 konta: jedno wspólne, do którego oboje będziecie mieć dostęp, oraz dwa osobne.

2. Przez co najmniej 3 miesiące śledźcie swoje wydatki. Dzięki temu poznacie średnią kwotę, którą potrzebujecie na utrzymanie waszego standardu życia.

3. Znając średnią wysokość kosztów stałych i zmiennych, będziecie w stanie określić swój wkład do domowego budżetu, proporcjonalnie do waszych zarobków.

- zbędna edukacja oraz brak właściwej edukacji finansowej,

Zamiast przeważnie zbędnej wiedzy przekazywanej na standardowych studiach odnośnie finansów to czego naprawdę potrzebujesz dla swojej finansowej przyszłości to wykształcenia w sobie inteligencji finansowej, tj. pojętności, bystrości, umiejętności szybkiego uczenia się i korzystania z nabytej wiedzy oraz dostrzegania i kojarzenia informacji na tematy finansowe.

- brak sprecyzowanego systemu wartości,

Większość z nas, ani nie zna wartości, którymi podświadomie kierujemy się w życiu, ani też nie posiada sprecyzowanych celów i oczekiwań finansowych, co prowadzi do tego, że większość ludzi w ogóle nie wie, co ma robić ze swoimi pieniędzmi.

- posiadanie złych emocji oraz programowania odnośnie pieniędzy.

Jeśli ktoś chce zmienić swoją sytuacją finansową, powinien rozpocząć od zmiany swoich finansowych przekonań.

Rozwiązanie wszystkich barier polega na przeprogramowaniu swojego umysłu na sukces finansowy.

===

Ten artykuł to fragment pierwszej lekcji kursu pt. WOLNI FINANSOWO:

Jak, nie zmieniając swojej pracy, z przeciętną pensją, stać się niezależnym finansowo?

Starsze wpisy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.